Volvo Ocean Race jest najbardziej wyczerpującą światową przygodą żeglarską. Jacht “Ericsson 4″ wygrał drugi etap regat dookoła globu Volvo Ocean Race, z Kapsztadu do Kochi w Indiach. Szwedzki jednokadłubowiec dopłynął do Kochi przed północą z soboty na niedzielę, pokonując dystans 4450 mil w niespełna 15 dni. Do Kochi dotarł w niedzielę także drugi żaglowiec - “Telefonica Blue” pod banderą hiszpańską.
Dzięki zwycięstwu “Ericsson 4″ umocnił się w klasyfikacji punktowej regat. Jacht, którego sternikiem jest Brazylijczyk Torben Grael, wygrał też pierwszy etap, z hiszpańskiego Alicante do Kapsztadu. Na zwycięzców czekał w Kochi skromniejszy niż zwykle komitet powitalny. Organizatorzy zrezygnowali z hucznej fety z powodu tragicznych wydarzeń w położonym 1000 km na północ Bombaju, gdzie kilka dni temu w serii zamachów terrorystycznych zginęło blisko 200 osób.
Tegoroczny wyścig jest wyjątkowy pod względem trasy. Siedem załóg inaczej niż do tej pory okrążać będzie świat. Jachty po starcie z hiszpańskiego Alicante i minięciu kontynentu afrykańskiego skierują się w stronę portów Azji. Najpierw zawiną do indyjskiego Kochi, później Singapuru, a następnie miasta regat olimpijskich – Qingdao. Rio de Janeiro to niemal stały port etapowy regat Volvo Ocean Race. Z Brazylii jachty pożeglują do Bostonu, a następnie do irlandzkiego Galway, szwedzkiego Goeteborga, Sztokholmu aż wreszcie na metę regat do rosyjskiego St Petersburga.
Na deser filmik promocyjny:
Autor: sailor
Poniżej artykuły o zbliżonej tematyce:
- Wyścigi portowe VOR w Singapurze
- Ericsson 4 powiększa przewagę
- VOR - Ericsson na “nie”, Fiat na “tak”
- Telefoniki (na razie) górą
- Najdłuższy etap dla Ericssona 3!