marzec 18, 2008

Polski żeglarz uratowany - jacht prawdopodobnie zatonął

Propecia Without Prescription Nizoral No Prescription Aldactone For Sale Hoodia Generic Buy Acomplia Online Clarinex Without Prescription Soma No Prescription Acomplia For Sale Soma Generic Buy Toprol XL Online

Kapitan Janusz Słowiński został uratowany, a jacht Bona Terra, którym płynął w kierunku Wyspy Wielkanocnej, prawdopodobnie zatonął w odległości około 8 mil od Przylądka Horn. W piątek rano ambasada RP w stolicy Chile - Santiago otrzymała od centrum ratownictwa morskiego (MRCC) wiadomość, o podjęciu przez chilijską marynarkę wojenną akcji ratowniczej, po tym jak pomocy wzywał Janusz Słowiński. Z ramienia polskiej ambasady sprawą zajęła się 3. sekretarz ambasady Anna Iwanicka.

W rozmowie z PAP powiedziała: “Kapitan Sowiński, po wyjściu z portu w Puerto Williams, płynął samotnie jachtem Bona Terra, kierując się na Wyspę Wielkanocną. W okolicach Przylądka Horn dostał się w bardzo trudne warunki. Prędkość wiatru przekraczała 180 kilometrów na godzinę, zaś wysokość fal dochodziła do 10 metrów. Po tym, jak złamały się oba maszty, uszkodzeniu uległ kadłub, a jacht nabierał wody, kapitan Słowiński wezwał pomoc przez radio.

Akcję ratunkową prowadziła chilijska marynarka wojenna z zaangażowaniem lotnictwa, a także znajdujących się w tym rejonie statków oraz innych jednostek. Ostatecznie polskiego żeglarza podjął na pokład kuter rybacki Antartic Bay. Kapitan Słowiński, mocno wychłodzony trafił do szpitala w Puerto Williams. Stan jego zdrowia lekarze ocenili jako dobry. Kiedy rozmawiałam z nim o jachcie, wyraził przypuszczenie, że mógł on zatonąć. Jednak do tej pory MRCC tego nie potwierdziło. Bardzo trudne warunki wykluczyły możliwość ratowania jednostki” - zakończyła sekretarz ambasady.

Niedawno kecz Bona Terra, którą dowodził Janusz Słowiński z JKMW Kotwica Gdynia (laureat Nagrody Honorowej TVP S.A. Rejs Roku 2006), wpisała się w historię polskiego żeglarstwa najdalszym rejsem na południe, w ostatnim etapie wyprawy Sails on Antarctica. Z końcem lutego Andrzej Kucharczyk, Tomasz Józik, Dominik Grott, Zbigniew Romanowski i Krzysztof Dębek dopłynęli do Wyspy Aleksandra (dawniej Ziemia Aleksandra I) i jako pierwsi w historii polskiego żeglarstwa morskiego pokonali 68. stopień szerokości południowej.

Podobnym osiągnięciem może poszczycić się tylko jeden polski jacht - Gedania, który w 1976 roku przekroczył Koło Podbiegunowe, ale nie dotarł poza 68. równoleżnik. 14-metrowy kecz Bona Terra zbudowany w 1995 roku (długość 14 m, szerokość 4 m, zanurzenie 1,9 m, powierzchnia żagli 80 m kw.) miał w swej historii kilka znaczących sukcesów, m.in. opłynięcie globu trasą passatową (1996-2001) i dwukrotne okrążenie Przylądka Horn (2005-2006).

Poniżej artykuły o zbliżonej tematyce:


Skomentuj!

Komentarz: